Autor Wiadomość
Bolek
PostWysłany: Sob 18:09, 14 Lip 2007    Temat postu:

no ladnie grali!
ale czy jestesmy naprawde dobrzy okarze sie z meczem z Brazylia!
Rogaldinho
PostWysłany: Sob 10:18, 14 Lip 2007    Temat postu:

za to wczoraj ladny byl tez meczyk z USA.. co sie bronili jedni i drudzy. Co prawda ogladalem mecz tylko od koncowki pierwszego setu, ale drugi.. 34:32 Cool
Bolek
PostWysłany: Pią 19:20, 13 Lip 2007    Temat postu:

heh !!
no nie powiem bo w tym 1 secie to aż mnie kurwica brala
passatb5
PostWysłany: Pią 12:33, 13 Lip 2007    Temat postu:

38:36 - pierwszy set... myślałem że sie posram w gacie Very Happy
Bolek
PostWysłany: Czw 15:17, 12 Lip 2007    Temat postu:

To był piekny mecz!
A najlepszym siatkarzemna boisku był Szymański!
Bolek
PostWysłany: Śro 23:11, 11 Lip 2007    Temat postu: LŚ. Polska - Francja


Zwycięski horror na początek!



Od zwycięstwa rozpoczęli Polacy swój udział w turnieju finałowym Ligi Światowej 2007. Po niezwykle dramatycznym meczu pokonali w Katowicach Francję 3:2.

Pierwszy punkt w inauguracyjnym spotkaniu Polaków w turnieju finałowym Ligi Światowej zdobyli Francuzi - atakiem z szóstej strefy popisał się Guillaume Samica. Biało-czerwoni szybko odpowiedzieli potężnym zbiciem z krótkiej Daniela Plińskiego, a za chwilę prowadzenie dał nam Michał Winiarski (2:1). Na dwa punkty odskoczyliśmy dzięki pierwszemu punktowi zdobytemu blokiem - Łukasz Kadziewicz z Pawłem Zagumnym efektownie powstrzymali Guillaume'a Samikę i było 5:3. Zaraz potem Oliver Kieffer pomylił się w ataku ze środka i prowadziliśmy już 6:3.

Francuzi na początku spotkania wydawali się być mocno zdeprymowani ogłuszającym dopingiem fantastycznej katowickiej publiczności - po kolejnym błędzie - autowym ataku Antonina Rouziera, schodzili na pierwszą przerwę techniczną przegrywając 8:4. Z czasem "Trójkolorowi" ochłonęli i poczynali sobie coraz śmielej, ale Polacy wciąż grali skutecznie w ataku i utrzymywali 3-4 punktową przewagę. Po świetnie rozegranej kontrze i znakomitym ataku Wlazłego powiększyli nawet prowadzenie do pięciu punktów (14:9). Chwilowe problemy sprawiły naszej drużynie potężne zagrywki Samiki, których prędkość wynosiła nawet 114 km/h, ale przy drugiej przerwie technicznej prowadziliśmy wysoko - 16:11. W końcówce seta nie mogliśmy dokładnie przyjąć zagrywki Pierre'a Pujola, czego konsekwencją były dwa błędy w ataku Wlazłego i zmniejszenie się przewagi do zaledwie jednego punktu (18:17).

Złą passę Polaków zakończył wreszcie atakiem ze środka Łukasz Kadziewicz, ale zaraz potem w aut zaatakował Winiarski i z 18:12 zrobiło się po 19. Ostatnie fragmenty seta były niezwykle emocjonujące. Obydwa zespoły nie szczędziły sobie mocnych ataków i zagrywek, ale ani Polacy ani Francuzi nie byli w stanie uciec rywalom na dwa punkty. Przy pierwszej piłce setowej dla biało-czerwonych (24:23) Sebastian Świderski zaserwował daleko w aut, a asem po stronie francuskiej odpowiedział Samica i zrobiło się 24:25. Zaraz potem, po kapitalnej wystawie z poza boiska Pawła Zagumnego i ataku Wlazłego znów to my byliśmy o punkt lepsi (26:25). Za chwilę mieliśmy najlepszą okazję na skończenie seta, ale Wlazły mając piłkę w górze zaatakował w aut. W kolejnej akcji pomylił się Pliński i znów bliżej wygrania pierwszej partii byli Francuzi (27:2Cool.

Wydawało się, że ten set nigdy się nie skończy. Co chwila na tablicy wyników był remis, ale wciąż bliżej wygranej byli nasi rywale. W końcu Winiarski z niezwykle trudnej pozycji z czwartego metra zdobył punkt w kontrataku dając nam prowadzenie 36:35. I wreszcie udało się nam obronić atak Samiki, piłkę na kontrze dostał Sebastian Świderski i skończył seta. 38:36 dla Polski! Aż sześciu zawodników zdobyło w tej partii po 7 punktów - Mariusz Wlazły, Sebastian Świderski i Michał Winiarski w naszej drużynie oraz Romain Vadeleux, Antonin Rouzier i Guillaume Samica w reprezentacji Francji.

Na początek drugiego seta Sebastian Świderski z lewego skrzydła uderzył daleko w aut, ale zaraz potem Michał Winiarski zdobył punkt atakiem z szóstej strefy. Jednak to Francuzi cały czas mieli niewielkie prowadzenie, a po tym jak na środku zatrzymany został Daniel Pliński odskoczyli na 5:3. Biało-czerwoni wyrównali na 7:7 dzięki błędowi rywali - Oliver Kieffer ze środka zaatakował po taśmie w aut. Dzięki temu samemu graczowi wyszliśmy na prowadzenie - w kolejnym ataku Kieffer zahaczył ręką o taśmę i było 9:8 dla Polaków. Dwupunktowe prowadzenie biało-czerwoni zdobyli, gdy w końcu po długiej przerwie zafunkcjonował blok i Pliński na środku efektownie zatrzymał Romaina Vadeleux (13:11). A tuż przed przerwą techniczną przewaga polskiego zespołu wzrosła do trzech "oczek" - z pomocą przyszedł nam tym razem Antonin Rouzier, posyłając atak daleko, daleko w aut (16:13). Jednak kilka nieskończonych ataków naszej drużyny pozwoliło Francuzom wyrównać na po 17 i zmusiło trenera Raula Lozano do wzięcia czasu.

Ale po przerwie Antiga i Pujol zablokowali Michała Winiarskiego, potem Antiga skończył kontrę po nieudanym rozegraniu Pawła Zagumnego i zrobiło się 19:17 dla Francji. Do tego "Trójkolorowi" dołożyli jeszcze cztery kolejne punkty i ze stanu 13:16 doprowadzili do 23:17! Trener Lozano poprosił o drugi czas, ale po nim znów Francuzi zablokowali Winiarskiego i mieli piłkę setową. Pierwszą obroniliśmy dzięki skutecznemu w końcu atakowi Grzegorza Szymańskiego, przy drugiej Samikę zablokowali Pliński z Winiarskim, ale przy trzeciej w linię trafił Antonin Rouzier i Polacy przegrali drugą partię 19:25.

Trzecią partię Francuzi rozpoczęli od prowadzenia 3:1. Polacy wyrównali, ale tylko na chwilę - skuteczny blok Olivera Kieffera na Sebastianie Świderskim i znakomity atak Antonina Rouziera na kontrze dał naszym rywalom trzy punkty przewagi (6:3). W dalszej części seta gra naszego zespołu nie wyglądała dobrze. Słabo grał Mariusz Wlazły, gdy dał sie złapać na pojedyńczym bloku Guillaume'owi Samice i przegrywaliśmy aż 6:10 trener Lozano zdecydował, że zastąpi go Grzegorz Szymański. I ten w bardzo trudnym momencie poderwał polską reprezentację do walki. Gdy było już 10:15 najpierw skończył atak, a potem dwa razy zaserwował tak, że Francuzi nie byli w stanie skończyć akcji i zrobiło się 13:15. Potem dołożyliśmy jeszcze skuteczny blok i na drugą przerwę techniczną schodziliśmy przy już tylko dwupunktowym prowadzeniu Francji (14:16).

Jednak świetnie dysponowani "Trójkolorowi" szybko potrafili znów uciec na cztery "oczka" (16:20). Końcówka seta nie zapowiadała się dla polskiej ekipy ciekawie. Przegrywaliśmy trzema punktami, a na dodatek straciliśmy Michała Winiarskiego, któremu przypomniała o sobie kontuzja kolana. Rezerwowi - Szymański, Michał Bąkiewicz i Piotr Gruszka, który zastąpił Sebastiana Świderskiego, robili co mogli, ale nie byli w stanie wydrzeć zwycięstwa będącym na fali Francuzom. Po ataku ze środka Romaina Vadeleux wygrali oni 25:21 i objęli prowadzenie w setach 2:1.

Czwartej partii Polacy przegrać już nie mogli i chyba doskonale zdawali sobie z tego sprawę, bo od samego początku wzięli się do pracy. Prowadzili 4:0, potem 8:3, a na drugiej przerwie technicznej 16:11. Wspaniale grał Grzegorz Szymański, który w ataku był niemal bezbłędny. Bardzo dobrze spisywali się też nasi blokujący - Daniel Pliński i Łukasz Kadziewicz w końcu znaleźli sposób na Francuzów. W końcówce jeszcze "Trójkolorowi" napsuli nam trochę krwi, doprowadzając do stanu 17:15 a potem z 24:20 na 24:22, ale w końcu skutecznym atakiem partię zakończy Szymański, doprowadzając do tie-breaka.

Tie-break tego bardzo emocjonującego meczu także był znakomitym widowiskiem. Od początku Polacy i Francuzi walczyli punkt za punkt. Wciąż znakomicie atakował Szymański, Pliński nękał rywali świetnym blokiem, ale i rywale mieli swoje atuty. Bardzo dobrze spisywali się Stephane Antiga i środkowy Romain Vadeleux. W drugiej części piątego seta Polacy pokazali jednak klasę.

Dzięki świetnej grze w obronie i kontrataku odskoczyli na dwa punkty, a po bloku Łukasza Kadziewicza na Romainie Vadeleux już na trzy (11:Cool. Kolejna kontra i kolejny skończony atak Szymańskiego sprawił, że wygrywaliśmy 12:8 i byliśmy bardzo blisko zwycięstwa. I za chwilę był już koniec. Błąd w polu zagrywki Romaina Vadeleux dał nam wygraną 15:11 i w całym meczu 3:2.

LŚ 2007, turniej finałowy, grupa E, Katowice
Polska - Francja

Składy:

Polska: Paweł Zagumny, Mariusz Wlazły, Michał Winiarski, Sebastian Świderski, Łukasz Kadziewicz, Daniel Pliński, Piotr Gacek (libero), Grzegorz Szymański, Michał Bąkiewicz, Piotr Gruszka, Wojciech Grzyb, Łukasz Żygadło.

Francja: Antonin Rouzier, Pierre Pujol, Guillaume Samica, Stephane Antiga, Oliver Kieffer, Romain Vadeleux, Jean-Francois Exiga (libero), Loic Le Marrec.[img][/img][img][/img]

Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group