Autor Wiadomość
passatb5
PostWysłany: Pią 22:30, 01 Cze 2007    Temat postu:

ale benzyniaki zawsze miały i będą mieć problem z przeniesieniem mocy na asfalt - tracą w ten sposób część swojej mocy. Przykład 150KM w Dieslu to 320Nm a ten sam moment uzykasz dopiero w 240-konnym benzyniaku...Pamiętaj N razy m...Moc to nie wszystko niestety...
Rogaldinho
PostWysłany: Śro 19:17, 30 Maj 2007    Temat postu:

powiem krotko.. diesle sa elastyczniejsze, ale benzyniaki mocniejsze.. i raczej tak zostanie.. a przynajmniej powinno..
passatb5
PostWysłany: Śro 16:18, 30 Maj 2007    Temat postu:

ludzie zwyczajnie mylą pojęcia ;/ ;/
passatb5
PostWysłany: Czw 21:51, 03 Sie 2006    Temat postu: Diesel nie elastyczny?!

Poniższy tekst jest polemiką z artykułem z Interii

"Przeglądam sobie Interię i w dziale Moto odkrywam tekst o elastyczności diesli.

Hurrra – ciekawe, czego się dowiem? Jako że rozumiem elementarne pojęcia z zakresu motoryzacji, pozwoliłem sobie na pobieżne przeczytanie początku tekstu, gdzie Autor troszkę może niespójnie stara się opisać, co to jest moment obrotowy i moc silnika - vide sformułowanie: “Zacznijmy[...] od podstaw. Opisując samochód operujemy najczęściej pojęciami mocy i momentu obrotowego. Obie te wartości zmieniają się w zależności do prędkości obrotowej silnika.” - szanowny Autorze: w konkretnym silniku moment obrotowy zmienia się głównie od tego, ile mieszanki jest spalane a nie od prędkości obrotowej silnika. Natomiast moc silnika jest funkcją liniowo zależną od prędkości obrotowej. Stąd nie wolno napisać, że moment zmienia się w zależności od prędkości obrotowej silnika. On może być conajwyżej różny dla różnych prędkości obrotowych (ale może być także taki sam). Warto również pamiętać, że moment obrotowy to iloczyn WEKTOROWY siły i ramienia i nie jest to zwykłe mnożenie – jak już to ma być fizyka...

Wracając do tego, co jest bardziej elastyczne – dostajemy wyjaśnienie jakie auto jest elastyczne: otóż cytuję: “Bardziej elastyczny jest ten silnik, który umożliwia sprawne przyspieszanie w jak najszerszym zakresie prędkości obrotowych, a NIE przy niskich prędkościach.”

Doskonale, daje Pan nam w swoim tekście przykład – kiepskiego ponoć diesla, który kręci do 4000 rpm, a “sprawnie przyśpiesza” od 1500 rpm i to jest niby gorzej, jak w benzyniaku robiącym to samo od 2500 rpm do 6000 rpm (jest tam też liczba 7000 ale już ją pomijam – diesle też kręcą wyżej niż 4000). Chwytamy za kalkulator i na podstawie podanej przez Autora, a zacytowanej powyżej definicji patrzymy kto lepszy...

No i rzekomo kiepski diesel “sprawnie przyśpiesza” w 100% * (4000-1500)/4000 = 62,5 % zakresu obrotów. Natomiast genialna benzynówka w 100% * (6000-2500)/6000 = 58,3(3) % zakresu obrotów. Toś Pan dał przykład w stylu “jak kulą w płot”.

Szanowny Autorze – z tego, że jedno auto ma zakres nawet 4500 obrotów, w których jedzie efektywnie wcale nie wynika że będzie lepsze (elastyczniejsze) od takiego, które ma zakres 2500 obrotów. Diesle mają dłuższe przełożenia skrzyni biegów, kompensujące ten węższy zakres obrotów. Wzorując się na Pańskiej definicji najbardziej elastyczne auta to pojazdy Formuły 1 – mają zakres dobrego momentu obrotowego aż 6000 obrotów Exclamation - od 13 000 do 19 000...

Kawałek dalej plącze się Pan w zeznaniach, że testy elastyczności polagające na mierzeniu przyśpieszeń w jakimś szerokim zakresie prędkości auta na konkretnym biegu silnika są złym wyznacznikiem elastyczności. No ale przecież proszę przeczytać definicję elastyczności, którą Pan sam napisał. I co, nie widzi Pan sprzeczności? “Bardziej elastyczny jest ten silnik, który umożliwia sprawne przyspieszanie w jak najszerszym zakresie prędkości obrotowych, a NIE przy niskich prędkościach.” Głupio mi dwa razy wklejać ten sam cytat, ale proszę czytać samego siebie ze zrozumieniem.

To też nieprawda, że amerykańskie benzyniaki to wzór elastyczności. Sliniki V6 i V8 w amerykańskich autach (tzw. “niewysilone”) zazwyczaj mają dwa zawory na cylinder i z trudem kręcą do 6000 obrotów (a jako taki moment utrzymują do może 5000....). W “górnych rejestrach” raczej moment umiera w wyniku kiepskiego napełniania silnika mieszanką. Raczej takich żeliwnych smoków żłopiących paliwo wiadrami, stosowanych do pickupów “gwiazdami elastyczności” bym nie nazywał... To już prędzej nowoczesne małe benzynówki od Hondy czy Toyoty, z dynamicznymi układami napełniania są elastyczne – bo mają przyzwoity moment obrotowy (conajmniej 80% maksymalnego) od powiedzmy 2000 do 7000 obrotów.

A dlaczego diesle mają po 6 biegów? Nie dlatego, że są mało elastyczne. Dokładnie dlatego, dlaczego benzynówki mają po 6 biegów – po to, aby rozwijać większe prędkości i jeździć oszczędniej... Końcowa konkluzja artykułu z Interii– “silnik wysokoprężny nigdy nie będzie tak elastyczny, jak benzynowy” - przykro mi tak dobić na koniec – silniki dieslowskie wolnossące (bez turbiny) mają moment obrotowy w wysokości powyżej 80% maksymalnego właściwie od wolnych obrotów do odcięcia... A zatem duży dieslowski silnik wolnossący jest chyba tym, co mogłoby Pana usatysfakcjonować. A Amerykanie mają również i takie silniki..."

Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group